8 gru 2014

Coś ludzkiego: kompleksy z wyglądem?!

Dzieńdobrywieczór (na wstępie chciałam dodać, że mam swoją opinię na różne tematy i nie musicie się ze mną zgadzać).

Od razu po szkole wróciłam do domu, aby położyć się spać. Po dwugodzinnej drzemce, przeleżałam godzinę w łóżku i myślałam o czym napisać post. Doszłam do wniosku, że napisze o "rzeczach ludzkich", czyli o czymś normalnym dla człowieka. Chcę dodać, że pojawią się tematy związane z miesiączką, homoseksualizmem i związkach. Myślę, że jest to coś normalnego i mogę o tym napisać.
A więc, dzisiaj chciałabym napisać o kompleksach dziewczyn co do własnego wyglądu. Ja osobiście od kilku miesięcy akceptuje swoje ciało. Rok temu, za wszelką cenę chciałam być chuda. Specjalnie się głodziłam i żeby nie jeść, szłam do wanny na długie godziny. Wyglądało to mniej-więcej tak: tydzień nie jadłam, miesiąc jadłam jak świnia, tydzień nie jadłam, miesiąc jadłam jak świnia... i tak w kółko. Latem, dotarło do mnie, że chłopacy nie chcieliby chodzić z jakimiś patykiem, jakim chciałam być, tylko z laską mającą naturalne, kobiece kształty. Nie chcę oczywiście obrażać tu naturalnie chudych dziewczyn, które nie mogą nic zrobić ze swoją budową. Więc, wracając do moich rozważań latem, jeżeli chciałabym wyglądać dobrze, to muszę ćwiczyć, co nie jest dla mnie problemem, zdrowo się odżywiać i akceptować siebie jak wyglądam. Jestem jeszcze nastolatką i ciało dalej rośnie i trudno mi zrozumieć zakompleksione dziewczyny, które nie chcą patrzeć na siebie w lustrze. No ale powiedzmy sobie szczerze, że jeśli jesteś gruba, to jesteś zakompleksiona z tego powodu, ale trzeba zrozumieć, że jeśli chcesz coś zrobić ze swoim wyglądem to musisz ruszyć dupę z przed telewizji i odstawić na bok słodycze oraz różne napoje.
Zanim zaczęłam pisać ten post, weszłam na jedną stronę, gdzie znalazłam nową modę na przerwę między udami. No po prostu padłam. Jak swój własny wygląd ciała można zaliczać do mody? Od kiedy zaczęłam siedzieć przed komputerem, czytałam dużo co do mody, ale nigdy nie akceptowałam tego, że ciało latem ma być chude, a za 2 lata zimą były modne krągłości. Nie akceptowałam tego, że ciało zalicza się do mody. (moim zdaniem) Modne są ubrania na odpowiedni sezon, ale nie ciało.

To chyba na tyle, co chciałam przekazać. Ten temat męczył mnie już naprawdę długo i jestem bardzo szczęśliwa, że w końcu mogłam to z siebie wyrzucić. Mam nadzieję, że będzie więcej odbiorców tego posta i komuś będzie chciało się to przeczytać.

 (wiem, że zdjęcia nie są profesjonalne, postaram się o lepsze)

3 komentarze:

  1. Całkowicie się z Tobą zgadzam, jeśli załóżmy jest osoba z nadwagą, która narzeka na swoje ciało z paczką lays'ów w ręce, myśląc że co? Że schudnie w ten sposób? Czasami to kompletna żenada widząc jak ktoś narzeka, a nic nie robi, aby poprawić swoje ciało, ale mniejsza o to, masz rację. Ja też biegam od prawie 2 lata, tyle że to było nie regularne, jestem w klubie w woj. zachodniopomorskim i biegam na 600m:)

    OdpowiedzUsuń
  2. I jeżeli mogłabyś to powiększ troszeczkę czcionkę:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zgadzam się co do tego, że moda na przerwę między udami jest chora. ;_;
    Przecież kto by zwracał na to uwagę?
    Obs/obs?
    Daj znać u mnie ;)
    http://twofriendstwoworlds.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń